Nie wiem, czy to sprawa piekarnika (mój jest bardzo szczelny), ryżu, czy czegoś innego, ale gdy trzymałam się oryginalnych proporcji, risotto wyszło, moim zdaniem, dużo za rzadkie (i tego samego zdania była Majka z Kulinarnego Kalejdoskopu, która również robiła risotto z piekarnika według Donny Hay). Za pierwszym razem dodałam więc do niego więcej parmezanu, przy kolejnych podejściach zmniejszyłam po prostu ilość bulionu. I takie proporcje podaję w przepisie poniżej.
Zapiekane risotto z grzybami i boczkiem
oparte na pomyśle na zapiekane risotto Donny Hay
2 porcje
- 250 g świeżych grzybów
- 1 łyżka oliwy
- 70 g wędzonego boczku (2 plastry), pokrojonego w paski
- 1/2 małej cebuli, pokrojonej w kostkę
- 1 ząbek czosnku, drobno posiekany
- 200 g (1 szklanka) ryżu arborio
- 11/2 szklanki bulionu z kurczaka
- 1 łyżeczka listków tymianku
- 1 łyżka masła, posiekanego
- 80 g (1/2 szklanki) parmezanu, świeżo startego + 1 łyżka do posypania
- sól i świeżo mielony pieprz, do smaku
- opcjonalnie: garść liści rukoli, do posypania
Rozgrzej piekarnik do 200˚C.
Grzyby oczyść, jeśli są duże, pokrój je na połówki lub ćwiartki.
Na patelni rozgrzej łyżkę oliwy i zrumień na niej boczek. Zdejmij go z patelni i odłóż na bok. Na pozostałym tłuszczu zeszklij cebulę, dodaj do niej czosnek i smaż przez pół minuty. Dodaj grzyby i smaż dalej, aż zaczną mięknąć. Dodaj ryż i smaż przez chwilę, mieszając go dobrze z pozostałymi składnikami.
Zawartość patelni przełóż do żaroodpornego, szerokiego naczynia o pojemności około 1.25 litra. Zalej bulionem z kurczaka, posyp tymiankiem i przykryj szczelnie folią aluminiową. Wstaw do nagrzanego piekarnika i piecz przez około 40 minut, aż ryż zmięknie.
Wyjmij risotto z piekarnika i dodaj do niego masło oraz parmazan. Mieszaj, aż ser się rozpuści i zagęści pozostały bulion. Dopraw do smaku solą i pieprzem.
Podawaj posypne przysmażonym boczkiem, resztą parmezanu i listkami rukoli.
***


pyszności...
OdpowiedzUsuńA wiesz, ze jeszcze nigdy nie robilam zapiekanej wersji risotto? Musze w koncu wyprobowac taki sposob, bo zazwyczaj robie risotto klasycznie, a jak wiadomo, to dosc praco- i czasochlonne zajecie...
OdpowiedzUsuńJa też dotychczas stałam nad patelnią i nie mówię, że całkowicie z tego zrezygnuję, ale zapiekana wersja spodobałą mi sie tak, że weszła do stałego repertuartu i będę ją robić, gdy z czasem krucho.
Usuńzapiekane.. bardzo niebanalne.
OdpowiedzUsuńCudowne. Zapiekanej wersji nigdy nie robilam, ale musze chyba sprobowac.
OdpowiedzUsuńOj właśnie baaardzo zgłodniałam, wersja zapiekana risotta musi być świetna.
OdpowiedzUsuńWspaniale risotto. Robilam kiedys z grzybami i duuuuuza iloscia natki z przepisu Jamiego :) Bylo przepyszne. Wiec podejrzewam, ze to tez dobrze smakuje :) Nie spoczne dopoki sie nie przekonam (lece po talerzyk :)))
OdpowiedzUsuńMajka, tak, dużo natki to byłoby to!
UsuńZapiekane, to coś dla mnie! A patrząc na pierwsze zdjęcie zdjęcie, prawie czuję smak tego cuda!Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńo fajny sposób. zapeikanego nigdy nie robiałm, ale widzę że najwyższy czas zaplanować je w menu:)))
OdpowiedzUsuńWyglada fantastycznie. Na pewno spodoba sie mojej polowce, risotto uwielbiajacej :)
OdpowiedzUsuńRyż to nie mój konik, jakoś zawsze mi rósł w buzi :) może taki zapiekany odmieni złą passę :)
OdpowiedzUsuńVeronica, wiesz, że nie jesteś pierwszą osobą, od której to słyszę? Ja ryż uwielbiam, więc nawet nie wiem, jak może rosnąć, ale być moze był to niewłaściwy ryż :-)
UsuńWygląda obłędnie!!
OdpowiedzUsuńwygląda przepysznie:)
OdpowiedzUsuńA , to widzę, że zapiekane risotto przypadło do gustu nie tylko mnie :-) Dziękuję za komentarze!
OdpowiedzUsuńThis looks so tasty and creamy!
OdpowiedzUsuńDon't mind having it for dinner! :)
OdpowiedzUsuń