środa, 21 listopada 2012

Smażony ryż z jajkiem

To trzeci już przepis na smażony ryż na blogu. I na pewno nie ostatni, bo to tak wdzięczne, a zarazem proste danie, że aż się prosi o częste powtórki. Odgrzewanie resztek gotowanego ryżu razem z dowolnymi produktami z naszej lodówki, często również będącymi resztkami, musiał się sprawdzić. Jest oczywisty, prosty i daje zaskakująco dobre rezultaty.

Niektóre wersje smażonego ryżu okazały się być tak smaczne, że weszły na stałe do światowego kanonu kulinarnego. Na przykład chiński yeung chow, bez którego nie obędzie się menu żadnej chińskiej restauracji, szczególnie poza Chinami ;-) Dzisiejszy ryż z jajkiem przypomina zresztą mocno uproszczoną wersję yeung chow i jest dobry na początek przygody ze smażonym ryżem. Jeśli zapamiętacie ten przepis, a nie jest to trudne, zważywszy na krótką listę składników, będziecie mogli dodawać do niego różne smakowite śmieci i wyczarowywać coraz to nowe jego warianty.





Przepis na prosty smażony ryż z jajkiem dostępny jest teraz na naszym nowym blogu Magazyn Kuchenny

Kliknij w poniższy link:

PRZEPIS - kliknij





Wypróbuj koniecznie:


smażony ryż z kimchi (klik)










koreański smażony ryż z warzywami (klik)


13 komentarzy:

  1. lubimy smażony ryż i kapustę pekińską na ciepło i Sapkowskiego też

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje egzemplarze mają pożółkłe kartki z brzydkiego, szorstkieo papieru i są już zaczytane prawie na śmierć - pierwsze wydania :-)

      Usuń
  2. Dla mnie ta czerwona papryczka chilli to nie opcjonalnie, ale koniecznie :)
    A Sapkowskiego tez lubie.

    OdpowiedzUsuń
  3. w życiu nie jadłam! ani w budkach na mieście, ani restauracjach, ani sama tym bardziej nie robiłam. ciekawi mnie jednak bardzo, no cóż.. trzeba przełamywać bariery ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocie-smaki - koniecznie! Przynajmniej spróbować trzeba. Jak nie ten, to inny (ten z kimchi wciąż jest moim faworytem).

      Usuń
  4. This is a beautiful fried rice dish!

    OdpowiedzUsuń
  5. O ile bardzo lubię ryż, smażony też, to ten z jajkami mi nie podszedł. Mdły był i już. Faktem jest, że nie dodałam imbiru ani papryczki chili (ani kapusty pekińskiej), ale pieprzu było sporo. Może cebuli za mało, hmm...

    summa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Summo, imbir obowiązkowo! Bo inaczej będzie mdło i pieprz nie pomoże. I sos sojowy, i dużo, dużo zielonej cebulki razem ze szczypiorem. I będzie git, jak mawia nasza wspólna znajoma :-)

      Usuń
  6. Pycha! Od tego latania po blogach zrobilam sie glodna. Zastanawiam sie do kogo by tu wpasc i cos przekasic...padlo na Ciebie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjmuję zawsze z otwartymi ramionami i pełną lodówką (coś nie chce opustoszeć, mimo moich usilnych starań).

      Usuń
  7. o tak! uwielbiam smażony ryż :)

    OdpowiedzUsuń