piątek, 9 listopada 2012

Kimchi jeon

Te pikantne placki są w Korei często zamawiane jako zakąska, do szklaneczki piwa lub makkoli (wina ryżowego). A może to szklaneczka piwa zamawiana jest do kimchi jeon...? Jakby się rzeczy nie miały, to także moja ulubiona przekąska, która nadaje się doskonale również na obiad lub kolację. Ostrość placków można regulować poprzez zmniejszenie lub całkowitą eliminację soku z kimchi. Dodatek samego kimchi, odciśniętego z soków, w których się marynowało, da łagodne w smaku placki. Im więcej soku dodamy, tym będą one ostrzejsze (i czerwieńsze). Ta sama zasada tyczy się pasty gochujang.

W Korei można kupić specjalną miksturę do robienia jeon, ale da się ją też skomponować przez zmieszanie zwykłej pszennej mąki z mąką ryżową z kleistego ryżu. Jeśli nie macie dostępu do mąki ryżowej, użyjcie samej pszennej. Placki będą wtedy miększe, ale również smaczne. Mąka ryżowa nadaje im czegoś, co Fuchsia Dunlop w Płetwie Rekina nazwała gumowatością. I choć słowo to bardzo mi się nie podoba, chyba rzeczywiście w języku polskim nie ma lepszego określenia na teksturę potrawy, stawiającą zębom przyjemny opór.

Do kimchi jeon używa się mocno ukwaszonego kimchi, zwanego też sfermentowanym lub starym. Ma ono mocniejszy smak i jest bardzo kwaśne, dlatego wykorzystuje się je jako dodatek do potraw a nie samodzielną przystawkę, jak ma to miejsce w przypadku młodego/świeżego kimchi.




Koreańskie placki z kimchi

po przepis na koreańskie placki kimchi jeon 

Brak komentarzy: