środa, 3 października 2012

Karmelizowana cebula

To niesamowite, że coś tak prostego, jak smażona cebula, może być aż tak dobre. Trzeba co prawda poświecić jej trochę czasu, ale warta jest każdej minuty spędzonej nad garnkiem. Bo od garnka lepiej nie odchodzić, tylko mieszać, mieszać, mieszać... Jakieś trzy kwadranse. Dlatego też nie ma co się porywać na karmelizowanie dwóch cebulek, lepiej od razu pokroić kilogram, bo na końcu i tak zostanie jej tylko słoiczek.

A po co smażyłam cebulę, pokażę jutro :-)



Karmelizowana cebula


po przepis na karmelizowaną cebulę
zapraszamy teraz na nasz nowy blog Magazyn Kuchenny:



http://www.magazynkuchenny.com/karmelizowana-cebula/

16 komentarzy:

  1. Ja poprosze taka na grzanke z kozim serem. :) Jak tam Pletwa rekina? Ja wlasnie zamowilam sobie ksiazke o kuchni meksykanskiej i z niecierpliwoscia przebieram nogami w oczekiwaniu na paczke z Amazona. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ciężko mi się czyta. Dużo ciekawostek, ale styl męczacy. No i Fuchsia naraziła mi się ;-) już na samym początku książki, kiedy skrytykowała kuchnie z Chongqing na podstawie jednego zjedzonego dania.

      Grzanke juz smaruję :-)

      Usuń
  2. wygląda pysznie, uwielbiam cebulę w kazdje postaci, mam tylko problem bo mój T. nie przedpada:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siankoo, ależ to dobra nowina, więcej będzie dla ciebie :-) Ja musze się dzielić...

      Usuń
  3. Właśnie dwa dni temu też dodałam przepis na cebulę karmelizowaną:) Troszkę w innym wydaniu bo z winem, ale też pyszną. Niestety moje zdjęcia nie są tak piękne jak Twoje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. dzis wlasnie robie pissaladiere i chyba wlasnie tak zrobie cebule do niej,juz mnie skreca na wspomnienie tego smaku...
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też stawiam na pissaladiere :-)
    Uwielbiam ten smak, choć tak prosty, prawda?
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. ...proste rozwiązania dają najwięcej radości a cierpliwość w kuchni zawsze korzystnie przekłada się na smak. Jesień i zima każe nam na nowo przypomnieć sobie o cebuli!! Cudna fota:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak na ksiazke o jedzeniu to faktyczcie nienajlzejsza pozycja. Choc mi podobal sie i styl (po polsku czytalas czy po angielsku?) i badawcze zaciecie.
    Grzanke poprosze troche pozniej, bo wlasnie sie humusu objadlam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po polsku. I to może byc część problemu, bo są fragenty, które są ewidentnie źle przetłumaczone i takie, w których coś mi nie gra. No i ja mam niską odporność na kwieciste wypowiedzi w typie: "Od czasu do czasu w pustce jaskrawobłękitnych przestworzy rozbrzmiewał tętent kopyt (...)" ;-) Na szczęście im dalej, tym mniej kwiecistości, a więcej konkretów (czytam powoli, mniej więcej jeden rozdział dziennie przed spaniem). Na pewno coś dla siebie z tej książki wyciągnę :-)

      Usuń
  8. jest pyszna, zdecydowanie. juz jestem mocno ciekawa do czego została wykorzystana :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak! Zdecydowanie jest cudowna! <3 U mnie występuje na pizzy i w tartach, ciekawam do czego ta twoja... Och, jeść, znowu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Tarta to świetny pomysł, ale tym razem prościej i szybciej - już jest przepis :-)

      Usuń