piątek, 28 września 2012

Torta di mele

Czyli ciasto z jabłkami. Ale po włosku brzmi to dużo ładniej, prawda? Zresztą, nie jest to pierwsze lepsze ciasto z jabłami. Było na tyle niecodzienne, że zaplanowałam je sobie do zrobienia zaraz po zobaczeniu przepisu. Tyle,  że... nie zaznaczyłam, nie zapisałam i uleciało mi z pamieci. Na długo. A kiedy w końcu sobie o nim  przypomniałam, musiałam przekopać całe sześć roczników, żeby je odnaleźć (pamiętałam zdjęcie, nie nazwę, niestety). Kto zagląda na naszą stronę na Facebooku, ten wie. Dobrze, że gazetę wytypowałam prawidłowo :-)

Warto było się pomęczyć. I z szukaniem, i z robieniem. Bo ciasto, choć proste, jest jednak pracochłonne. Trzeba obrać jabłka i bardzo cienko je pokroić, figi posiekać, ciasto ukręcić. A potem układać to wszystko warstwami. Ale, powiadam raz jeszcze, warto. Ciasto wygląda niezwykle, tak samo smakuje i, co nie tak często spotykane wśród ciast, na drugi dzień, kiedy smaki się przegryzą, jest jeszcze lepsze. W ogóle, najlepiej je zostawić w spokoju i zacząć konsumpcję na drugi dzień.

Ciasto jest mokre, ciężkie i takie ma być. Ciemne, bo zrobione z brązowym cukrem. Dodatkowo nasącza się je miodowym syropem i nie radzę z tego rezygnować. Zastanawiam się, czy nie smakowałoby mi jeszcze bardziej, gdyby proporcje ciasta do jabłek były nieco większe, ale to sprawdzę przy następnym pieczeniu. Bo na pewno jeszcze je upiekę.


Włoskie ciasto z jabłkami
Torta di mele
wg przepisu z Australian Gourmet Traveller, maj 2006
na wysoką okrągła foremkę o średnicy 20 cm (8 porcji)


  • 600 g kwaśnych jabłek, obranych, wydrążonych, pokrojonych w cienkie plasterki (waga przed obraniem)
  • 2 łyżki soku cytrynowego i skórka z połowy cytryny
  • 80 g masła 
  • 1 łyżka zmielonych orzechów włoskich lub migdałów, do wysypania foremki
  • 2 jajka
  • 75 g ciemnego brązowego cukru (użyłam muscovado)
  • 75 g (1/3 szklanki) białego cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1/3 szklanki mleka
  • 100 g (2/3 szklanki) mąki
  • 11/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g suszonych fig, drobno posiekanych
  • opcjonalnie: 50 g orzeszków piniowych, lekko uprażonych

do posypania ciasta:

  • 4 łyżki brązowego cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • opcjonalnie: cukier puder 

syrop miodowy:

  • 1/4 szklanki miodu
  • 1/4 szklanki soku z cytryny

Obrane i pokrojone jabłka wymieszaj z sokiem cytrynowym, żeby nie ściemniały, oraz ze skórką z cytryny. Odstaw na bok.

Spód okrągłej foremki z wyjmowanym dnem wyłóż papierem do pieczenia, foremkę wysmaruj niewielką ilością masła i wysyp orzechami lub migdałami. Resztę masła rozpuść i odstaw do przestygnięcia.

Jajka ubij z cukrem (brązowym oraz białym) i ekstraktem waniliowym, aż zrobią się puszyste i kremowe. Ubite jajka połącz z rozpuszczonym masłem, mlekiem i mąką oraz proszkiem do pieczenia.

Nastaw piekarnik na 175˚C.

Na dno foremki wylej 1/3 ciasta, wyłóż na nie równą warstwą 1/3 jabłek oraz połowę posiekanych fig i orzeszków piniowych (jeśli używasz). Powtórz raz jeszcze, po czym wylej na wierzch resztę ciasta i ułóż na nim resztę jabłek. Posyp je brązowym cukrem wymieszanym z cynamonem.

Ciasto wstaw do nagrzanego piekarnika. Piecz przez 1 godzinę, sprawdź patyczkiem, czy jest upieczone (patyczek wyjdzie mokry, ale nie powinien się lepić). Jeśli trzeba, piecz dodatkowe 10-15 minut. Wyjmij z piekarnika i odstaw na 20-30 minut, następnie wyjmij z foremki. Możesz posypać cukrem pudrem.

Przed podaniem ciasta przygotuj syrop. Miód podgrzej lekko - moim zdaniem najwygodniej robi się to w mikrofalówce, krótko, tyle, żeby miód lekko się ogrzał - i wymieszaj go z sokiem z cytryny. Podawaj razem z ciastem, do polania.


***



I po cieście...

Brak komentarzy: