Warto było się pomęczyć. I z szukaniem, i z robieniem. Bo ciasto, choć proste, jest jednak pracochłonne. Trzeba obrać jabłka i bardzo cienko je pokroić, figi posiekać, ciasto ukręcić. A potem układać to wszystko warstwami. Ale, powiadam raz jeszcze, warto. Ciasto wygląda niezwykle, tak samo smakuje i, co nie tak często spotykane wśród ciast, na drugi dzień, kiedy smaki się przegryzą, jest jeszcze lepsze. W ogóle, najlepiej je zostawić w spokoju i zacząć konsumpcję na drugi dzień.
Ciasto jest mokre, ciężkie i takie ma być. Ciemne, bo zrobione z brązowym cukrem. Dodatkowo nasącza się je miodowym syropem i nie radzę z tego rezygnować. Zastanawiam się, czy nie smakowałoby mi jeszcze bardziej, gdyby proporcje ciasta do jabłek były nieco większe, ale to sprawdzę przy następnym pieczeniu. Bo na pewno jeszcze je upiekę.
Włoskie ciasto z jabłkami
Torta di mele
wg przepisu z Australian Gourmet Traveller, maj 2006
na wysoką okrągła foremkę o średnicy 20 cm (8 porcji)
- 600 g kwaśnych jabłek, obranych, wydrążonych, pokrojonych w cienkie plasterki (waga przed obraniem)
- 2 łyżki soku cytrynowego i skórka z połowy cytryny
- 80 g masła
- 1 łyżka zmielonych orzechów włoskich lub migdałów, do wysypania foremki
- 2 jajka
- 75 g ciemnego brązowego cukru (użyłam muscovado)
- 75 g (1/3 szklanki) białego cukru
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 1/3 szklanki mleka
- 100 g (2/3 szklanki) mąki
- 11/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 100 g suszonych fig, drobno posiekanych
- opcjonalnie: 50 g orzeszków piniowych, lekko uprażonych
do posypania ciasta:
- 4 łyżki brązowego cukru
- 1 łyżeczka cynamonu
- opcjonalnie: cukier puder
syrop miodowy:
- 1/4 szklanki miodu
- 1/4 szklanki soku z cytryny
Obrane i pokrojone jabłka wymieszaj z sokiem cytrynowym, żeby nie ściemniały, oraz ze skórką z cytryny. Odstaw na bok.
Spód okrągłej foremki z wyjmowanym dnem wyłóż papierem do pieczenia, foremkę wysmaruj niewielką ilością masła i wysyp orzechami lub migdałami. Resztę masła rozpuść i odstaw do przestygnięcia.
Jajka ubij z cukrem (brązowym oraz białym) i ekstraktem waniliowym, aż zrobią się puszyste i kremowe. Ubite jajka połącz z rozpuszczonym masłem, mlekiem i mąką oraz proszkiem do pieczenia.

Nastaw piekarnik na 175˚C.
Na dno foremki wylej 1/3 ciasta, wyłóż na nie równą warstwą 1/3 jabłek oraz połowę posiekanych fig i orzeszków piniowych (jeśli używasz). Powtórz raz jeszcze, po czym wylej na wierzch resztę ciasta i ułóż na nim resztę jabłek. Posyp je brązowym cukrem wymieszanym z cynamonem.
Ciasto wstaw do nagrzanego piekarnika. Piecz przez 1 godzinę, sprawdź patyczkiem, czy jest upieczone (patyczek wyjdzie mokry, ale nie powinien się lepić). Jeśli trzeba, piecz dodatkowe 10-15 minut. Wyjmij z piekarnika i odstaw na 20-30 minut, następnie wyjmij z foremki. Możesz posypać cukrem pudrem.
Przed podaniem ciasta przygotuj syrop. Miód podgrzej lekko - moim zdaniem najwygodniej robi się to w mikrofalówce, krótko, tyle, żeby miód lekko się ogrzał - i wymieszaj go z sokiem z cytryny. Podawaj razem z ciastem, do polania.
***
I po cieście...


rzeczywiscie nazwa brzmi bardzo egzotycznie,a tarta jest przeapetycznie niezaleznie od jej nazwy :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Bo po wlosku wszystko brzmi trzy razy smaczniej :)
OdpowiedzUsuńPiekne ciasto. Tak piekne, ze teraz nie spoczne, dopoki go nie zrobie.
to dla mnie typowo jesienne smaki i aromaty - jestem zdecydowanie na tak :)
OdpowiedzUsuńJuż biegnę do kuchni zobaczyć, czy mam potrzebne składniki, bo włoska nazwa bardzo mnie zaciekawiła :-)
OdpowiedzUsuńSuper pomysł i świetne smaki!
Pozdrawiam serdecznie!
to ciasto mnie rozbroiło!
OdpowiedzUsuńpięknie wygląda.
Te warstwy są niesamowite. Skoro tyle pracy włożyłaś w odszukanie, to pewnie warto.
OdpowiedzUsuńTo ciast i brzmi i wygląda:)
OdpowiedzUsuńzdecydowanie lepiej, tak trochę tajemniczo a ciasto boskie, i te składniki, bardzo zachęcające;)
OdpowiedzUsuńZastanawiam sie jakby ciasto smakowalo jezeli odrazu po upieczeniu polalabys je miodem i zostawila do nasiakniecia
OdpowiedzUsuńŻeby się przekonać wystarczy je zrobić :-)
UsuńOk, to ja teraz czekam na relacje z pieczenia i degustowania. Polane miodem zaraz po upieczneniu lub później :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam wszystkich!
ja to se muszę kupić lupę, bo kurde okulary już nie wystarczają. Oczywiście jabłka pokroiłam w kostkę nie w plasterki.
OdpowiedzUsuńJutro zrobię drugie. Tylko jabłek już nie mam na tyle a nie pójdę teraz na targ.
Teraz to już na pewno zdjęcia nie pokażę.
A co wyszło okaże się za godzinę
Biedny Kajot... ;-) Dobre będzie na pewno, a że inaczej będzie wyglądać to szczegół.
Usuńto ciasto zapałało do mnie sympatia ogromna. dzisiaj zrobiłam drugie a będę musiała zrobić jeszcze raz. Bo o ile jabłka w plasterki się udało, to fig zabrakło
UsuńReveur Oubile - z figami jest bardzo smacznie, ale możesz tez użyc innych suszonych owoców. Pozdrawiam :-)
UsuńWygląda wspaniale, dobrze, że przekopałaś się przez te wszystkie roczniki, bo teraz ja będę też mogła takie upiec :)
OdpowiedzUsuńWspaniale ciasto Bee :) Ja wszystko co wloskie biore w ciemno :)) Ten kawalek na zdjeciu tez ha ha :))
OdpowiedzUsuńPrawda z tym włoskim, ja też isę zawsze daję skusić :-)
UsuńWygląda fantastycznie. Ja mam ten sam problem z przepisami, coś zobaczę, postanowię zrobić, nie zaznaczę i zapominam, gdzie to było...
OdpowiedzUsuń