Moją sałatkę robię zimą, bo tylko do tej pory roku mi pasuje. Kapustę parzę, sok pomarańczowy wciskam do niej na końcu, używam orzechów włoskich. Lubię, gdy sałatka postoi kilka godzin w lodówce i porządnie się przemaceruje. Ta jest... chyba najbardziej pasuje do niej określenie "świeża". Za wyjątkową świeżość tej sałatki odpowiedzialny jest głównie dressing ze zmiksowanej pomarańczy (w oryginale: mandarynki) - pierwszy raz taki robiłam. Oraz, oczywiście, surowa kapusta, którą trzeba poszatkować bardzo, bardzo cienko, najlepiej na mandolinie. I można ją jeść zaraz po wymieszaniu składników.
Sałatka z czerwonej kapusty z jabłkami, rodzynkami i pekanami
wg przepisu z bloga Scandi Foodie
4 porcje
- 1/4 główki czerwonej kapusty, bardzo cienko poszatkowanej (ok. 4 szklanek)
- 1 duże, czerwone jabłko, cienko pokrojone
- 1/2 szklanki jasnych (złotych) rodzynek
- 1/2 szklanki pekanów, lekko uprażonych
sos pomarańczowy:
- miąższ z 1/2 pomarańczy (bez skórki, błon i pestek)
- 1 łyżka octu jabłkowego
- 3 łyżki oliwy
- sól i swieżo mielony pieprz, do smaku
Pomarańczowy miąższ włóż do blendera i zmiksuj. Dodaj ocet jabłkowy oraz oliwę, wymeszaj na gładki sos. Dopraw solą i pieprzem do smaku.
Wymieszaj wszystkie składniki sałatki z sosem. Możesz podawać od razu.

Bardzo ciekawa sałatka. Moja wersja sałatki z czerwonej kapusty też jest nieco inna - ja obgotowuję lekko poszatkowaną kapustę, a potem dodaję do niej starte jabłko, sok z cytryny, oliwę, posiekaną cebulę i rodzynki. Zatęskniło mi się za taką sałatką.
OdpowiedzUsuńWersji sałatki z czerwonej kapusty jest pewnie tyle, co domów :-) Zawsze mnie ciekawi, jak inni robią popularne dania.
Usuńapetycznie się prezentuje
OdpowiedzUsuńDziękuję, Margot!
UsuńSuper pomysł i kolory
OdpowiedzUsuńCzerwona kapusta zawsze mnie pociągała, właśnie ze względu na kolor.
Usuńjestem zachwycona tym zdjęciem, idealne światło, kolory, kompozycja fajna:)Super
OdpowiedzUsuńVeronico, cieszę się, że ci się spodobało, bo właśnie próbujemy nowego podejścia do fotografii :-)
Usuńnie mam pekanów. |Mogą być włoskie w zastępstwie?
OdpowiedzUsuńJak najbardziej :-)
Usuńzrobiłam:))
OdpowiedzUsuńWidziałam :-) Dzięki za podzielenie się zdjęciem!
Usuńgdy na nią patrzę to myślę sobie, że nie tylko do zimy pasuje, bo kolory ma takie jesienne :-))
OdpowiedzUsuńTa, myślę że i latem by pasowała ze względu na świeżość. A jesienią to już na pewno. Uniwersalna, znaczy się.
Usuńbardzo apetyczna ;) świetne uzupełnienie obiadu ;)
OdpowiedzUsuńWłaśnie do obiadu została zjedzona :-)
Usuń