Gdy tylko pomyślałam o jabłkach i ich zastosowaniu w kuchni, jako pierwsze przyszły mi na myśl racuchy. Nie szarlotka, nie strudel, a właśnie racuchy. Nie wiem, czemu, bo nie jadłam ich już całe wieki. Nie pamiętałam nawet receptury, więc o pomoc musiałam się zwrócić do eksperta, czyli wujka Google, a ten jako pierwszy wypluł mi przepis Moich Wypieków. Dalej nie szukałam. Wyszły wyśmienicie.
Racuchy drożdżowe z jabłkami
wg przepisu z bloga Moje Wypieki
dla 4 głodnych osób
ciasto:
- 1/2 kg mąki pszennej, przesianej
- 25 g drożdży suszonych
- szczypta soli
- 2 łyżki cukru z wanilią
- 1 duże jajko
- 11/2 szklanki mleka, letniego
dodatkowo:
- 1 duże jabłko
- klarowane masło do smażenia
- cukier puder zmieszany z cynamonem, do posypania
Mąkę wsyp do dużej miski razem z drożdżami, solą i cukrem. Wbij jajko i zacznij mieszać, np. przy pomocy dyżej łyżki lub solidnej rózgi, dolewając stopniowo mleko. Ciasto powinno byc dość gęste, ale tak by ciągle dawało się mieszac bez większego wysiłku.
Miskę z ciastem przykryj folią spożywczą i odstaw do wyrośnięcia na 1-11/2 godziny. W tym czasie ciasto powinno podwoić objętość.
Na dużej patelni rozgrzej klarowane masło. Tłuszcz powinien solidnie pokrywać dno patelni. Przygotuj jabłko - podziel je na ćwiartki, wydrąż gniazda nasienne, resztę pokrój na mniejsze cząstki (ja lubię bardzo cieniutkie plasterki i nie obieram jabłka ze skórki). Wykładaj na patelnię porcje ciasta przy pomocy umaczanej w wodzie łyżki (ciasto dość mocno się klei). Na wierzch każdego placuszka połóż po dwa kawałki jabłka, wciskając je lekko w ciasto. Smaż powoli, na niedużym ogniu, żeby nie spalić placków zanim środek się dopiecze. Gdy spód racuchów będzie zrumieniony, przewróć je, przyciśnij lekko łopatką i dosmaż z drugiej strony.
Podawaj gorące, posypane cukrem pudrem wymieszanym z cynamonem.

Tradycyjne, pyszne od zawsze. :) Dzisiaj na obiad sobie zrobię, po obejrzeniu Twoich zdjęć nie można inaczej ;)
OdpowiedzUsuńChyba nie ma osoby, która by ich nie lubiła :)
OdpowiedzUsuńPrzypomnialas mi o racuchach z jablkami - cale wieki ich nie jadlam! Kojarza mi sie z rodzinnym domem...
OdpowiedzUsuńmuszę zrobić takie z jabłkai, bo wieki nie jadłam;)
OdpowiedzUsuńMuszą być pycha, zatęskniłam, kiedyś jadłam częściej - u mamy:)
OdpowiedzUsuńDziekuję z odwiedziny i komentarze!
OdpowiedzUsuńI cieszę się, że dzieki temu wpisowi parę osób przypomniao sobie o racuchach, ja też miałam w ich robieniu i jedzeniu długą przerwę.
Ale piękne te racuchy ! Ja dziś zrobię takie, ale ze śliwkami. Lubię bo są kwaskowate, ale te jabłkowe mają lepszy kształt. A te ze zdjęcia są po protu idealne : )
OdpowiedzUsuńRacuchy z jabłkami! Smak z dzieciństwa! Mniam!
OdpowiedzUsuń