Cóż było robić. Serek czekał, już zmiksowany z cukrem, wyskoczyłam więc do najbliższego sklepu po brzoskwinie w puszce. Przyznam, że nawet lubię puszkowane owoce, szczególnie brzoskwinie i ananasa, o ile są zalane lekkim syropem. Nie wiem, czy sernik stracił na tej podmianie, być może ze świeżymi owocami byłby jeszcze smaczniejszy, śmiem jednak twierdzić, że i temu nic nie brakuje. Jest niezbyt słodki, lekki - to zapewne dzięki dużej zawartości owoców i zimny. Na tym zależało mi najbardziej. Właśnie taki, lekki i bardzo letni sernik wymarzyłam sobie na akcję Fuchsii.
Sernik ten ma też przepyszny spód z imbirowych ciasteczek, odpiekany osobno. Próbowałam zrobić już kiedyś taki do sernika cytrynowego, ale z tamtym smakiem nie bardzo się polubił. Tu pasuje jak ulał, a dzięki temu, że piecze się go osobno, nie nasiąka sernikową masą i jest bardzo chrupiący. Jeśli nie macie ochoty na włączanie piekarnika latem, możecie oczywiście wyłożyć dno foremki zmielonymi ciasteczkami i bezpośrednio na nie wylać sernikową masę. Ale pieczenie cienkiego spodu trwa tylko kilka minut, a efekt jest wart odrobiny poświęcenia.
Brzoskwiniowy sernik na zimno z korzennym spodem
inspirowany przepisem z Masterchef Australia
2 małe serniki o średnicy 10 cm (4 porcje)
masa serowa:
- 1 puszka brzoskwiń (400 g), lekko słodzonych
- 250 g serka Philadelphia (lub innego kremowego)
- 3 łyżki cukru
- 2 łyżeczki żelatyny
- 1 łyżka soku cytrynowego
spód:
- 50 g ciasteczek imbirowych (użyłam Pepparkakor)
- 25 g herbatników Digestive
- 2 łyżki masła
Brzoskwinie osącz z syropu i zmiksuj na gładko.
Serek Philadelphia utrzyj z cukrem.
Żelatynę namocz w trzech łyżkach syropu brzoskwiniowego, odstaw na kilka minut, żeby zmiękła, następnie podgrzej przez 10 sekund w mikrofalówce, żeby ją rozpuścić całkowicie.
Utarty z cukrem serek zmiksuj na gładko z brzoskwiniowym purée i rozpuszczoną żelatyną.
Dno dwóch okrągłych foremek o średnicy około 10 cm wyłóż folią spożywczą a obręcz posmaruj od środka olejem o neutralny smaku. Wlej do nich masę serową i wstaw je do lodówki, na kilka godzin, żeby serniki stężały (może byc na noc).
Rozgrzej piekarnik do 180°C.
Oba rodzaje ciasteczek połam na kawałki, wrzuć do blendera i zmiksuj. Gdy okruchy będą już dość drobne, dodaj do nich masło i miksuj jeszcze przez chwilę, dopóki nie zaczną się lepić. Zmiksowane ciasteczka wysyp na blachę pokrytą papierem do pieczenia lub na silikonową matę i rozłóż cienką warstwą, formując prostokąt wystarczająco duży, by później dało się z nigo wykroić dwa koła o średnicy sernika. Okruchy uklep dobrze dłonią, wstaw do nagrzanego piekarnika i piecz 6-7 minut.
Po wyjęciu z pieca wykrój z ciepłego jeszcze ciasta dwa koła. Będą one podstawą sernika. Gdy przestygną, wyłóż na nie wyjęte z foremki serniki, a ich wierzch posyp resztą pokruszonego ciasta.
Uwaga:
Serniki należy wyjmować z foremek bardzo ostrożnie. Dzięki posmarowaniu obręczy olejem, sernik nie przyklei się do niej, ale mimo to gwałtowne otwarcie obręczy może poskutkować brzydkimi pęknięciami. Otwieraj ją powoli, milimetr, po milimetrze, a sernik będzie miał całe i gładkie boki.
***
Sernik dołączam do akcji Serniki 2012
organizowanej przez Fuchsię z bloga Cucina della Felicità


Wow, wow, wow! :)) Jakie cudownie gladki serniczek. A gdzie zdjecie w przekroju, he? :))
OdpowiedzUsuńPrzekrój został od razu zjedzony :-)
Usuńwygląda boskooooo!
OdpowiedzUsuńAle nabrałam ochoty na sernik na zimno, szczególnie z moimi ulubionymi brzoskwiniami! Przepiękne zdjęcie, zachęcające do wypróbowania przepisu (ale to u Was żadna nowość ;)). Dziękuję za udział w mojej akcji :)
OdpowiedzUsuńCała przyjemność po mojej stronie :-) Żałuję, że nie mam czasu na więcej.
UsuńRobiłam bardzo podobno przedwczoraj, ale zjadłabym sobie jeszcze jeden kawałek.. :)
OdpowiedzUsuńJaki śliczny, delikatny, musi rozpływać się w ustach, bo na taki wygląda;)
OdpowiedzUsuńA brzoskwinie, oj niegrzeczne kuleczki;) Pozdrawiam!
jejuu jaki pyszny!
OdpowiedzUsuńJaki piekny!!!! Wow.. brak słów :D
OdpowiedzUsuńMnie urzekło zdjęcie, piękne...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
wygląda bajecznie :)
OdpowiedzUsuńZa sernikami nie przepadam, ale ten prezentuje się cudownie!
OdpowiedzUsuńWygląda... bajecznie! Przepiękne zdjęcie. Nie miałabym chyba serca go nadgryźć ;)
OdpowiedzUsuńwygląda przepięknie! nie mogę oczu oderwać! nie przepadam szczerze mówiąc za smakiem brzoskwiń w sernikach, ale coś czuję, że w tym bym się zakochała bez pamięci:) pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńjest idealny! jak z wystawy cukierni! uwielbiam serniczki na zimno:). Ostatnio robiłam z jagodami. Ale wersja brzoskwiniowa brzmi równie kusząco ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie;)
Wygląda obłędnie! na pewno wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńWygląda zachwycająco - dopiero musi wspaniale smakować...:)
OdpowiedzUsuńpoproszę o jeden taki dla mnie:)
OdpowiedzUsuńAleż gorące przyjęcie zimnego sernika, dziekuję, dziewczyny :-)
OdpowiedzUsuńWygląda powalająco! Lekki i elegancki - to mi się podoba! :)
OdpowiedzUsuńWyszedł pyszniutki :) Zrobiłam jeden duży sernik, użyłam zmielonego twarogu i podałam z domowym dżemem brzoskwiniowym, dziękuję bardzo za inspirację, sernik już na blogu! :)
OdpowiedzUsuńWidziałam, widziałam :-)
UsuńPrzepis inspirujący . Ale mam jedną wątpliwość nazwa i serka i ciasteczek jest mi zupełnie obca . Gdzie mozna je kupic ?
OdpowiedzUsuńCiasteczka, których użyłam to imbirowe Pepparkaor, które można dostać w IKEA:
Usuńhttp://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/90124690/
oraz Digestive - pełnoziarniste, niezbyt słodkie herbatniki:
http://sklep.pandp.pl/produkt,258,261,Ciastka-DIGESTIVE-zwyk%C5%82e-250g.html
Serek Philadelfia, zwykły:
http://www.philadelphia.pl/philadelphia3/page?siteid=philadelphia3-prd&locale=plpl1&PagecRef=598&cid=808&pid=1414
Pozdrawiam :-)