Pomysł na posypanie ich popcornem znalazłam na The Kitchn, w artykule o nietypowych dodatkach do lodów. Ponieważ lody z fasolką adzuki znam już dobrze, są bardzo popularne w Azji, tak samo jak jagody goji, mochi i suszone mango (choć z suszonym chili jeszcze go nie próbowałam mieszać), najbardziej nietypowa wydała mi się posypka z popcornu. Nietypowa i jednocześnie bardzo kusząca. Kremowe, słodkie lody z chrupiącym, słonawym popcornem? Tak! Szkoda, że nie mogliście zobaczyć w jakim tempie znikały z miseczek.
Oszukane lody karmelowe z popcornem
przepis na lody - Fast, Fresh, Simple/Donna Hay, pomysł na posypkę - The Kitchn
wychodzi ponad litr lodów
- 500 ml kremówki
- 1 puszka skarmelizowanego mleka skondensowanego (kajmaku)*
- do posypania: świeżo uprażony, lekko solony popcorn
Śmietankę kremówkę ubij prawie na sztywno i wymieszaj delikatnie ze skarmelizowanym mlekiem. Masę przełóż do zamykanego pojemnika i wstaw do zamrażalnika na 3-4 godziny. Zużyj jak najszybciej.
Podawaj posypane świeżo uprażonym, lekko osolonym popcornem.
* Kajmak można kupić gotowy lub przyrządzić samemu gotując przez kilka godzin puszkę mleka skondensowanego:
Puszkę ze słodkim mlekiem skondensowanym włóż do garnka, zalej wodą, doprowadź do wrzenia i gotuj, na małym ogniu przez 3 godziny. Zwróć uwagę, by puszka cały czas była całkowicie przykryta wodą. Puszkę zostaw w wodzie do wystygnięcia. Wyjmij ją i otwórz dopiero, gdy będzie zimna.


Myślę że u mnie w domu takim lodom nie groziłaby utrata smaku przez zbyt długie przechowywanie, co najwyżej przez to, że zjedzone zostałyby przed zakończeniem procesu mrożenia ;D
OdpowiedzUsuńHej Bee, wygląda na to, że jest nas dwie :-)
Usuńhaha, ja równiez popieram, ja także!
OdpowiedzUsuńFront poparcia dla oszustw kulinarnych rośnie :-)
UsuńCiekawe, czy poradzilibysmy sobie z taka iloscia we dwoje...
OdpowiedzUsuńDodatek popcornu bardzo intrygujacy! Nie od dzis wiadomo, ze sol i karmel bardzo sie lubia.
Mój rekord wynosi 1 litr, ale to było dawno i nieprawda. We dwoje powinno się udać :-)
UsuńNie uwierzysz Bee ale wlasnie mialam te lody "na oku" ! Kilka dni temu przegladalam ksiazke Donny i przymierzalam sie do ich zrobienia. Ubieglas mnie, nieladnie , oj nieladnie :)) Jestem obrazona i jedyna rzecz, jaka bylaby mnie w stanie ulagodzic to taka porcyjka lodow (duza oczywiscie:))
OdpowiedzUsuńUsciski.
Uwierzę, bo sama miałam je zaznaczone już od dawna. Ogromnie przpepraszam, za swoje nieokrzesanie! ;-) Już robię nową porcję na zgodę :-)
UsuńU la la,jakie kuszące! Muszę chyba zwołać jakieś rodzinne posiedzenie;)
OdpowiedzUsuńByle nie za duże, bo się okaże, że nie starczyło dla wszystkich ;-)
UsuńCo za cudowne, rozkoszne oszustwo! Zaraz się zabieram za oszukiwanie i pędzę ubijać śmietanę;P
OdpowiedzUsuńCałusy za ten przepis (i nie tylko;)!
Odcałowuję siarczyście :-)
Usuńzbyt długie przechowywanie? nie możliwe, żeby dało się takie "oszukane" lody długo przechowywać :)
OdpowiedzUsuńSzybkie i proste - jak ja lubię takie przepisy
W mojej zamrażarce rzeczy potrafią czasem zaginąć...
UsuńCudnie zaprezentowane lody :)
OdpowiedzUsuńI mnie, i lodom, jest niezmiernie miło :-)
UsuńTakie lody były u nas w sieci Waitrose - z linii, nad którą czuwa sam Heston B. Jadłam wiele razy;-) Muszę sprawdzić, czy jeszcze są.
OdpowiedzUsuńLinia pod nadzorem Hestona? To tylko potwierdza to, co już nie raz pisałam. Rozpieszczani jesteście :-)
UsuńNo przecież nieraz pisałam o tej linii Heston for Waitrose - o słynnym puddingu Bożonarodzeniowym, co kosztował 15 funtów, a potem na eBayu ponad stówę, i mince pies ze świerkowym cukrem pudrem, pamiętasz? Wszystko zresztą, co on projektuje dla Waitrose, jest pyszne.
UsuńPamiętam pudding i świerkowy cukier, ten ostatni przez skojarzenie z Koreą, ale wydawało mi się że to tylko okazyjna współpraca.
UsuńTak, to jest stała współpraca, i jest/było dużo produktów z tej linii: ciastka, sól, słone paje, szynka itd. Wszystkie super.
UsuńWOW! jaki cudowny przepis! Zapisuję i zrobię w weekend!
OdpowiedzUsuńSuper :-)
UsuńJa tam jestem odważna i chętnie bym spróbowała tego połączenia z popcornem. A i przyznam się szczerze, że nie mam doświadczenia z "psuciem" się smaku domowych lodów, bo one nigdy u mnie długo nie zagrzewają miejsca w zamrażarce :-)
OdpowiedzUsuńJa już więcej takiego błędu nie popełnię i nie będę chować "na potem".
UsuńMmm ale rozpusta!:)
OdpowiedzUsuńAle jakie to miłe uczucie, byc rozpustnym (czasami)!
UsuńCiekawy przepis :) Ciekawe, czy starczy mi się silnej woli, by się oprzeć i nie zrobić tych lodów ;)Będzie ciężko coś czuję...:)
OdpowiedzUsuńAle po co się opierać? :-)
Usuńlody z popcornem już jadłam:) w czasach gdy byłam zainspirowana serialową Magdą M. :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńAleż jestem nie na czasie, musiałam sobie wygooglać, kto to Magda M. Blogowanie kształci :-)
UsuńTakim oszustwom mówię zdecydowanie tak! A pomysł z popcornem szalenie mi się podoba. Szczególnie, że uwielbiam popcorn w karmelu :)
OdpowiedzUsuńJejku, teraz to już się nie wywinę, jak mi ktoś zarzuci, że namawiam ludzi do oszukiwania ;-)
UsuńRobię! Ten popcorn mnie przekonał.
OdpowiedzUsuńHa! Myślałam, że to raczej lody przekonają do popcornu, niż odwrotnie!
Usuńpodejrzewam, że są dużo smaczniejsze od tych "komercyjnych", jestem wielbicielką kajmaku i to wielką
OdpowiedzUsuńNa pewno nie są gorsze :-)
UsuńCHCĘ TROSZKĘ:)
OdpowiedzUsuńNie, nie, nie! Nie da się troszkę ;-)
UsuńPrzynajmniej można szybko je zjeść bez wyrzutów sumienia, w końcu po kilku dniach smakują gorzej :) A pomysł z popcornem faktycznie wyszukany, chociaż tak teraz sobie przypomniałam, że nawet Magda M. (może znasz ten serial) łączyła te dwa produkty :)
OdpowiedzUsuńWygląda na to, że przez wyprowadzkę z Polski ominął mnie szał z Magdą M., ale co by nie mówić, połączenie lodów z popcornem trzeba upowszechnić :-)
UsuńZrobiłam! Choć zupełnie inne, bo z owocami leśnymi i bez popkornu, czyli niby coś zupełnie innego, ale najważniejsze, że wyszły wspaniałe. Robiłam lody po raz pierwszy i bez żadnej maszyny. Zdjęć nie mam, bo szybko je zjedliśmy, ale nic straconego, teraz zaczęła się u mnie era lodowa :-)
OdpowiedzUsuńTe są zdecydowanie najbardziej kremowe ze wszystkich bezmaszynowych, które wypróbowałam. A szybkie zjedzenie, to była bardzo dobra decyzja :-)
Usuń